Title Image

Shop

Rodzynki w czekoladzie i kakao

Podziel się

O produkcie

Drobne przyjemności na co dzień to jest to! Bakalland, jako marka bakalii najwyższej jakości, oferuje teraz połączenie dobrodziejstwa smacznych i zdrowych bakalii i uwielbianego przez wszystkich świata czekolady w postaci rodzynek oblanych czekoladą i dodatkowo obsypanych wytrawnym kakao. Lekkie, delikatne i dzięki posypce z kakao aksamitne i o deserowej nucie.

Składniki i wartości odżywcze

Wartości odżywcze w 100 g
Wartość energetyczna 1938 kJ / 463 kcal
Tłuszcz 21 g
w tym nasycone kwasy tłuszczowe 13 g
Węglowodany 61 g
w tym cukry 58 g
Błonnik 3,5 g
Białko 4,9 g
Sól 0,17 g

Składniki: Czekolada mleczna 65,7% (cukier, tłuszcz kakaowy, mleko pełne w proszku, miazga kakaowa, serwatka w proszku (z mleka), tłuszcz mleczny, emulgator: lecytyna sojowa; naturalny aromat waniliowy), rodzynki sułtańskie 32,9% (rodzynki 99,5%, olej bawełniany i/lub słonecznikowy, kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu 1,3%, substancja glazurująca: szelak; olej palmowy. Czekolada: masa kakaowa min. 33,1%.

Produkt może zawierać zboża zawierające gluten, orzeszki ziemne, orzechy oraz nasiona sezamu.

 

Czy wiesz, że?

Określenie „czekolada” wywodzi się z języka Majów, którzy przejęli tradycję picia naparu z kakao od Olmeków i nazwali go „xocolatl”, czyli „gorzka woda”.

Garść ziaren kakaowca przywiózł do Europy jako ciekawostkę kulinarną Krzysztof Kolumb. Na starym kontynencie nie znano jednak przepisu na ich przetworzenie, więc jako niesmaczne w swojej surowej postaci nie zyskały zainteresowania.

W XVIII i na początku XIX w. ze względu na dużą zawartość magnezu czekolada dostępna była głównie w aptekach. Przepisywano ją jako panaceum na poprawę nastroju.

Spróbuj także

Określenie „czekolada” wywodzi się z języka Majów, którzy przejęli tradycję picia naparu z kakao od Olmeków i nazwali go „xocolatl”, czyli „gorzka woda”.

Garść ziaren kakaowca przywiózł do Europy jako ciekawostkę kulinarną Krzysztof Kolumb. Na starym kontynencie nie znano jednak przepisu na ich przetworzenie, więc jako niesmaczne w swojej surowej postaci nie zyskały zainteresowania.

W XVIII i na początku XIX w. ze względu na dużą zawartość magnezu czekolada dostępna była głównie w aptekach. Przepisywano ją jako panaceum na poprawę nastroju.